Złóż swoje trio
Wojownik, trener, medyk — wybierz ich spośród milionów osobistości, prawdziwych lub fikcyjnych.
Dwa tryby, jedna papierowa arena. Przetrwaj gauntlet albo ustaw własną walkę.
Wojownik, trener, medyk — wybierz ich spośród milionów osobistości, prawdziwych lub fikcyjnych.
Seria przeciwników coraz twardszych. Jedna porażka i po wszystkim: nagła śmierć.
Karta wyniku do udostępnienia wszędzie. Rzuć znajomym wyzwanie, żeby pobili twój wynik.
Na końcu każdego runu twoje trio staje się kartą do udostępnienia — gotową na social media i stworzoną do rewanżu.
Wybierz obie ekipy i zasymuluj walkę, którą zawsze chciałeś zobaczyć. Złóż każdy narożnik, odpal pojedynek, sprawdź, kto wygra.
Wybierz wszystkie 6 osobistości w kreatorze · miliony kombinacji
Sportowcy, politycy, bohaterowie fikcji — od śmiertelnie poważnych po totalnie absurdalnych. Ty decydujesz, kto wchodzi do ringu.
Złóż swoje trio. Wrzuć je do gauntletu. Wróć z kartą, której pozazdroszczą ci znajomi.
Złóż swoją ekipę →Jan III Sobieski kontra Wiedźmin Geralt. Mariusz Pudzianowski kontra Marcin Najman. Babcia z rosołem kontra Robert Lewandowski. Paper Teamfight to fantazyjna, darmowa gra i symulator walki: składasz trio, rzucasz je na papierowy ring, a wracasz z kartą wyniku, która zrobi wrażenie na znajomych.
Wszystko zaczyna się od trio. Wojownik — to on wchodzi na ring, jego wytrzymałość i szybkość decydują niemal o wszystkim. Trener — wrzeszczy zza liny i włącza tryb furii, gdy robi się gorąco. Medyk — sklei twojego mistrza taśmą tuż przed nokautem. Wybierasz ich spośród milionów postaci, prawdziwych i fikcyjnych, po czym mierzysz się z serią coraz trudniejszych przeciwników. Wystarczy jedna porażka i koniec: nagła śmierć. Twój wynik to liczba przetrwanych rund, z której powstaje karta do udostępnienia.
Silnik Paper Teamfight to papierowe MMA — ciosy, obalenia, dźwignie, wszystko dozwolone. Ale duch gry obejmuje cały świat sportów walki: czy marzysz o pojedynku bokserskim, starciu judo, rundzie muay-thai czy czystej symulacji MMA — zasada zostaje ta sama: dwie strony, jeden ring i pytanie, które nie daje spokoju przy każdym piwie: kto by wygrał?
Najlepsze w tym trybie to niemożliwy plakat starcia. Oto kilka pomysłów na rozgrzewkę wyobraźni — od poważnych po zupełnie absurdalne. Resztę wymyślisz sam. poważnie · absurdalnie
Odsiecz wiedeńska rusza do natarcia, Marszałek trzyma szyk w narożniku, a noblistka poskłada zawodnika z samych atomów. Dwa Noble w rogu to już prawie oszustwo.
Mały rycerz to najlepsza szabla Rzeczypospolitej, Zagłoba zagada przeciwnika i sędziego naraz, a Kmicic z każdej beznadziei kogoś wyciągnie. Byle Zagłoba nie wypił apteczki.
Lewy kończy każdą akcję jak karnego, Górski przypomni, że „grać każdy może”, a profesor Religa — skoro przeszczepił serce, to i rozbite ego skręci z powrotem.
Geralt tnie dokładnie tam, gdzie trzeba, Jaskier odpala balladę i tryb furii włącza się sam, a Triss eliksirem i Znakiem stawia na nogi szybciej niż cały SOR.
Pudzian wnosi siłę, po której rywale sami szukają wyjścia z klatki, Khalidov ustawia narożnik ze spokojem starego mistrza KSW, a fizjoterapeuta z zaplecza widział już takie rzeczy, że rozdarty papier go nie zdziwi. Ta karta walk pisze się sama.
Boczek przyjmie każdy cios jak talerz flaków, Ferdek ma na tryb furii „genialny plan”, a Paździoch ze sklepu opatrzy plastrem i od razu doliczy do rachunku.
Pawlak z Kargulem biją się o miedzę od trzech pokoleń, więc formę bojową mają wyćwiczoną. Jedno ryzyko: zamiast przeciwnika mogą dorwać się nawzajem.
Zenek „Przez Twe oczy zielone” hipnotyzuje rywala, Sławomir w srebrnym garniturze nakręca tryb furii, a pani z bufetu leczy wszystko żurkiem i setką. Weselny dream team.
El Testosteron gwarantuje, że nikt nie zdąży po popcorn — walka może skończyć się szybciej niż intro gali. Komentator i tak zdąży krzyknąć „TO JEST NIEPRAWDOPODOBNE!”, a sekundant z gąbką ma najspokojniejszą robotę wieczoru.
Janusz walczy o darmowego grilla i nie odpuści za nic, Grażyna reklamacją zdemotywuje każdego sędziego, a Sebix „robił klatę”, więc coś tam poskłada. Typowa polska rodzina na all-inclusive.
Smok dmucha ogniem prosto z jamy, mistrz Twardowski zna czarną magię i zsyła rywalom pecha, a znachor Kosiba złożył połamanego chłopa z gościńca, więc i tu da radę. Byle smok nie zjadł medyka.
Takie dyskusje nigdy się nie kończą — poza tutaj. Paper Teamfight nie udaje naukowej prawdy: daje ci jeden widowiskowy werdykt, gotowy do udostępnienia, który zamyka spór (albo rozpala go na nowo). Ułóż obie strony, uruchom walkę i pozwól, by papierowy ring zdecydował.
Paper Teamfight to fantazyjna gra walki i symulator walki, w 100% darmowa i dostępna online. Składasz trio — wojownika, trenera i medyka — spośród milionów prawdziwych i fikcyjnych postaci, po czym wysyłasz je na serię coraz trudniejszych starć na papierowym ringu. Każdy przebieg kończy się kartą wyniku gotową do udostępnienia.
To fantazyjny, papierowy symulator walki w stylu MMA, celowo umowny. Wynik każdej walki jest wyliczany na podstawie „statystyk zawodowych” każdej postaci — jej rzeczywisty zawód determinuje wytrzymałość, szybkość i siłę — a nie na bazie prawdziwych zawodników MMA. Duch gry obejmuje wszystkie sporty walki: MMA, boks, zapasy, judo, karate, muay-thai…
Wszystkie, w duchu gry: silnik działa jak papierowe MMA, ale twoje trio możesz sobie wyobrazić w boksie, savate, muay-thai, kickboxingu, zapasach, wrestlingu, judo, jiu-jitsu, karate, taekwondo, sambo, sumo, a nawet szermierce. Zasada „każdy kontra każdy” działa w każdej dyscyplinie.
Na podstawie statystyk zawodowych każdego członka trio. Strażak czy przeprowadzkowicz przyjmuje ciosy i uderza mocno; poeta jest bardziej kruchy. Trener ładuje miernik furii, medyk sklei wojownika tuż przed nokautem. To samo trio + to samo ziarno losowe = dokładnie ta sama walka (deterministyczna, żeby udostępniony wynik dało się odtworzyć).
Każda postać, która ma swoją kartę: sportowcy, politycy, artyści, naukowcy, postacie fikcyjne czy historyczne. Od najpoważniejszych po najbardziej nieprawdopodobne — o to właśnie chodzi: układać niemożliwe plakaty starć.
Tak, w 100% za darmo, bez instalacji i bez obowiązkowego konta. Grasz, przetrwasz gauntlet i udostępniasz kartę wyniku wprost z przeglądarki.
Złóż swoje trio, rzuć je w gauntlet, wróć z kartą walki.
🥊 Złóż swoją drużynę →