Złóż swoje trio
Wojownik, trener, medyk — wybierz ich spośród milionów osobistości, prawdziwych lub fikcyjnych.
Złóż swoją ekipę. Przetrwaj jak najdłużej.
Wojownik, trener, medyk — wybierz ich spośród milionów osobistości, prawdziwych lub fikcyjnych.
Seria przeciwników coraz twardszych. Jedna porażka i po wszystkim: nagła śmierć.
Karta wyniku do udostępnienia wszędzie. Rzuć znajomym wyzwanie, żeby pobili twój wynik.
Na końcu każdego runu twoje trio staje się kartą do udostępnienia — gotową na social media i stworzoną do rewanżu.
Sportowcy, politycy, bohaterowie fikcji — od śmiertelnie poważnych po totalnie absurdalnych. Ty decydujesz, kto wchodzi do ringu.
Złóż swoje trio. Wrzuć je do gauntletu. Wróć z kartą, której pozazdroszczą ci znajomi.
Złóż swoją ekipę →Jan III Sobieski kontra Wiedźmin Geralt. Fryderyk Chopin kontra Zenon Martyniuk. Babcia z rosołem kontra Robert Lewandowski. Paper Teamfight to fantazyjna, darmowa gra i symulator walki: składasz trio, rzucasz je na papierowy ring, a wracasz z kartą wyniku, która zrobi wrażenie na znajomych.
Wszystko zaczyna się od trio. Wojownik — to on wchodzi na ring, jego wytrzymałość i szybkość decydują niemal o wszystkim. Trener — wrzeszczy zza liny i włącza tryb furii, gdy robi się gorąco. Medyk — sklei twojego mistrza taśmą tuż przed nokautem. Wybierasz ich spośród milionów postaci, prawdziwych i fikcyjnych, po czym mierzysz się z serią coraz trudniejszych przeciwników. Wystarczy jedna porażka i koniec: nagła śmierć. Twój wynik to liczba przetrwanych rund, z której powstaje karta do udostępnienia.
Silnik Paper Teamfight to papierowe MMA — ciosy, obalenia, dźwignie, wszystko dozwolone. Ale duch gry obejmuje cały świat sportów walki: czy marzysz o pojedynku bokserskim, starciu judo, rundzie muay-thai czy czystej symulacji MMA — zasada zostaje ta sama: dwie strony, jeden ring i pytanie, które nie daje spokoju przy każdym piwie: kto by wygrał?
Najlepsze w tym trybie to niemożliwy plakat starcia. Oto kilka pomysłów na rozgrzewkę wyobraźni — od poważnych po zupełnie absurdalne. Resztę wymyślisz sam. poważnie · absurdalnie
Odsiecz wiedeńska rusza do natarcia, Marszałek trzyma szyk w narożniku, a noblistka poskłada zawodnika z samych atomów. Dwa Noble w rogu to już prawie oszustwo.
Mały rycerz to najlepsza szabla Rzeczypospolitej, Zagłoba zagada przeciwnika i sędziego naraz, a Kmicic z każdej beznadziei kogoś wyciągnie. Byle Zagłoba nie wypił apteczki.
Lewy kończy każdą akcję jak karnego, Górski przypomni, że „grać każdy może”, a profesor Religa — skoro przeszczepił serce, to i rozbite ego skręci z powrotem.
Geralt tnie dokładnie tam, gdzie trzeba, Jaskier odpala balladę i tryb furii włącza się sam, a Triss eliksirem i Znakiem stawia na nogi szybciej niż cały SOR.
„Polegaj jak na Zawiszy” — dlatego to on wchodzi na ring. Chopin gra Poloneza As-dur i krew zaczyna wrzeć, a doktor Judym z czystej litości nikogo nie zostawi na deskach.
Boczek przyjmie każdy cios jak talerz flaków, Ferdek ma na tryb furii „genialny plan”, a Paździoch ze sklepu opatrzy plastrem i od razu doliczy do rachunku.
Pawlak z Kargulem biją się o miedzę od trzech pokoleń, więc formę bojową mają wyćwiczoną. Jedno ryzyko: zamiast przeciwnika mogą dorwać się nawzajem.
Zenek „Przez Twe oczy zielone” hipnotyzuje rywala, Sławomir w srebrnym garniturze nakręca tryb furii, a pani z bufetu leczy wszystko żurkiem i setką. Weselny dream team.
Bolek i Lolek wymyślą sto sposobów na wygraną bez jednego słowa, a Miś Uszatek z klapniętym uszkiem tak utuli, że ból sam znika. Najbardziej rozczulająca ekipa turnieju.
Janusz walczy o darmowego grilla i nie odpuści za nic, Grażyna reklamacją zdemotywuje każdego sędziego, a Sebix „robił klatę”, więc coś tam poskłada. Typowa polska rodzina na all-inclusive.
Smok dmucha ogniem prosto z jamy, mistrz Twardowski zna czarną magię i zsyła rywalom pecha, a znachor Kosiba złożył połamanego chłopa z gościńca, więc i tu da radę. Byle smok nie zjadł medyka.
Takie dyskusje nigdy się nie kończą — poza tutaj. Paper Teamfight nie udaje naukowej prawdy: daje ci jeden widowiskowy werdykt, gotowy do udostępnienia, który zamyka spór (albo rozpala go na nowo). Ułóż obie strony, uruchom walkę i pozwól, by papierowy ring zdecydował.
Paper Teamfight to fantazyjna gra walki i symulator walki, w 100% darmowa i dostępna online. Składasz trio — wojownika, trenera i medyka — spośród milionów prawdziwych i fikcyjnych postaci, po czym wysyłasz je na serię coraz trudniejszych starć na papierowym ringu. Każdy przebieg kończy się kartą wyniku gotową do udostępnienia.
To fantazyjny, papierowy symulator walki w stylu MMA, celowo umowny. Wynik każdej walki jest wyliczany na podstawie „statystyk zawodowych” każdej postaci — jej rzeczywisty zawód determinuje wytrzymałość, szybkość i siłę — a nie na bazie prawdziwych zawodników MMA. Duch gry obejmuje wszystkie sporty walki: MMA, boks, zapasy, judo, karate, muay-thai…
Wszystkie, w duchu gry: silnik działa jak papierowe MMA, ale twoje trio możesz sobie wyobrazić w boksie, savate, muay-thai, kickboxingu, zapasach, wrestlingu, judo, jiu-jitsu, karate, taekwondo, sambo, sumo, a nawet szermierce. Zasada „każdy kontra każdy” działa w każdej dyscyplinie.
Na podstawie statystyk zawodowych każdego członka trio. Strażak czy przeprowadzkowicz przyjmuje ciosy i uderza mocno; poeta jest bardziej kruchy. Trener ładuje miernik furii, medyk sklei wojownika tuż przed nokautem. To samo trio + to samo ziarno losowe = dokładnie ta sama walka (deterministyczna, żeby udostępniony wynik dało się odtworzyć).
Każda postać, która ma swoją kartę: sportowcy, politycy, artyści, naukowcy, postacie fikcyjne czy historyczne. Od najpoważniejszych po najbardziej nieprawdopodobne — o to właśnie chodzi: układać niemożliwe plakaty starć.
Tak, w 100% za darmo, bez instalacji i bez obowiązkowego konta. Grasz, przetrwasz gauntlet i udostępniasz kartę wyniku wprost z przeglądarki.
Złóż swoje trio, rzuć je w gauntlet, wróć z kartą walki.
🥊 Złóż swoją drużynę →